Nie rozmawiaj z obcymi! -edukacyjna bajka o bezpieczeństwie

PAWEŁEK NA PLACU ZABAW

Pawełek to wesoły przedszkolak, który uwielbia bawić się na świeżym powietrzu razem z innymi dziećmi. Codziennie, wraz ze swoją mamą, odwiedza pobliski park, w którym jest mnóstwo zjeżdżalni, huśtawek i wysokich drabinek. Prawdziwy raj dla maluchów! Każdego popołudnia przychodzi tam wiele dzieci, w tym ulubieni koledzy Pawełka. Zabawy jest więc mnóstwo. Plac zabaw w parku zawsze jest głośny, mocno nasłoneczniony i otoczony zielonymi krzakami.

Jak codziennie i tym razem Pawełek stał gotowy do wyjścia czekając na swoją mamę.

– Mamo, mamo, chodźmy już! Kubuś i Olek już na mnie czekają! – wołał głośno chłopczyk, pośpieszając swoją mamę. Nie mógł doczekać się, aż pokaże kolegom swoje nowe autko, które dostał od wujka Alberta. Chciał bawić się nim i jeździć wokół krzaków i zarośli, które rosną w pobliżu placu zabaw.

– Już jestem gotowa! Możemy wychodzić z domu – powiedziała mama i pospiesznie zabrała wszystkie potrzebne rzeczy, ruszając wspólnie w stronę parku.

Pogoda była ostatnio bardzo męcząca, gdyż cały czas świeciło gorące słońce. W takim słońcu wszyscy zawsze szukają cienia, by choć na chwilę skryć się od parzących promieni.

– Pawełku, będę tuż za rogiem, pod tym wielkim klonem. Skryję się przed słońcem i poczytam książkę – oznajmiła mama Pawełka. – A ty pamiętaj! Nie oddalaj się od huśtawek i nie rozmawiaj z nieznajomymi – ostrzegała.

Chłopczyk pobiegł przywitać się z kolegami, pokazując im swoją nową zabawkę. Namówił ich, by wspólnie pojedździli autem wokół krzaków. Cała gromada bawiła się wyśmienicie. Auto było elektrycznie sterowane więc chłopcy mogli z oddali patrzeć jak jeździ. Robiło to na nich ogromne wrażenie.

Nagle, zza krzaków wyszedł dziwny Pan, który już dawno przyglądał się chłopcom. Bez wahania wziął samochód i czekał, aż chłopiec do niego podejdzie. Początkowo Pawełek był wystraszony. Nie znał tego Pana i nie miał ochoty się do niego zbliżać. Tym bardziej, że pamiętał słowa mamy, by nie rozmawiał z nieznajomymi. Jego koledzy podobnie obawiali się podejść, nie chcieli się odzywać.

– Nie można rozmawiać z nieznajomymi – ostrzegał jeden z nich. Chłopcy chcieli już odejść i poprosić o pomoc swoich rodziców, ale zobaczyli, że za Panem stoi piękny piesek, który siedział grzecznie przy jego nodze. Pan również zaczął się uśmiechać i wyglądał już o wiele przyjaźniej, niż na początku.

– Skoro ten Pan ma pięknego pieska, jest ładnie ubrany i się uśmiecha, to przecież mogę podejść i porozmawiać. Odzyskam mój samochód – mówił głośno Pawełek. Rozejrzał się dookoła. W oddali widział mamę, która siedziała na kocyku pod drzewem i czytała książkę.

Obcy Pan chyba wyczuł wachanie chłopców i czym prędzej wyciągnął z kieszeni cukierki i ciasteczka.

– Chodźcie chłopcy. Nie bójcie się. Mam wasze auto i chętnie wam je oddam. Chodźcie, zobaczcie jakiego mam pieska. Mam też cukierki. W sam raz na osłodę! – zachęcał ich nieznajomy.

Pawełek chciał już podejść do tego dziwnego Pana, ale przypomniał sobie, co mówiła mu mama. Ostrzegała go, żeby nie brał żadnych słodyczy, zabawek, ani nie głaskał obcych piesków. To jest niebezpieczne. Obce osoby mogą mieć złe zamiary i nawet jeśli wyglądają przyjaźnie to nie wolno z nimi rozmawiać.

Pawełek odszedł więc zdecydowanym krokiem, ciągnąc za sobą kolegów. Podbiegł do mamy i opowiedział całą sytuację. Zdenerwowana mama podbiegła do krzaków, gdzie nieznajomy Pan częstował ich cukierkami, ale już go tam nie było. Na ziemi leżał tylko nowy samochód Pawełka.

Pawełek bardzo dobrze postąpił! Nieznajomy mógł być niebezpieczny, dlatego nie zbliżył się do niego. Mama jest dumna ze swojego synka, że jest takim odpowiedzialnym i mądrym chłopcem! Każde dziecko przecież powinno pamiętać, że z nieznajomymi się nie rozmawia i nie wolno brać od nich cukierków!

Popularne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *